wtorek, 31 marca 2009

krok za krokiem

Zmiany. Finisz...Kończenie biegu, marszu....Domykanie spraw i działań podjętych czas jakiś temu. Moje okrągłe urodziny i nowa uzyskana profesja : arteterapeuta.

Rozmowa z Danielem - ciekawa historia pewnej znajomości, której nic nie zapowiadało, ze moze przetrwać lat kilka...nie wiedzieliśmy o sobie nic, prócz imion...i nie mieliśmy w pamieci nic prócz kilku godzin rozmów...a jednak krok po kroku, ślad po śladzie dotarliśmy do telefonicznych numerów...

Lubię zyć!

Lubię coraz mocniej, gdy słońce zmusza kolory do głębszego istnienia...

Lubię..

Kiełkują nam nasiona, kiełki... Owies posadzony na Wielkanoc na parapecie śpi...a brzozowe gałązki pękają listeczkami pod naporem zieloności..
Nasze razem tez się rozwija..
Kazda podróz zaczyna się od pierwszego kroku..
Jaki teraz obiorę kierunek? Jak ustawię kompas?

ps. czekam z niecierpliwością na autostopowiczowych przyjaciół ...

Brak komentarzy: