wtorek, 14 kwietnia 2009

zdjęciowo

Tu jeszcze z brodą...
A tutaj już bez niej...

W urodzinowym prezencie na głowie i podłodze... Wojskowy hełm całkiem wygodny jest do snu... Prezent od moich autostopowiczowych przyjaciół: Pepsika i Jojka...Dobre chłopaki, choć utknęli 80km przed Olsztynem - nie poddali się i zawitali do mnie o pierwszej w nocy, by o 5 rano znów wstać i ruszyć dalej...Dziękuję Wam kochani!

Urodzinowo...piękne 30... /okiem Jojka/

Pijąc kawę na ściętych pniach...

W ściętym lasku...Pourodzinowo-niedzielno palmowo...



Tajemnicza czwarta ręka Ewy (naszego manekina)
A na zdjęciu: Adaś K. (zwany Kopernikiem), Daniel, fragment Ewy, Kaj i ja :)