wtorek, 20 stycznia 2009

upiorne tańce - przewrotne łamańce


"Upiór w operze" w Teatrze Roma w Warszawie dnia sobotniego był i nasze pierwsze parkietowe szaleństwo w klubie "Amnezja"...
Póki co słowa tylko te, bo zmęczenie dopadło mnie i lekki zawrót głowy- czyżby chorobowy? Nie chcę się poddać! O nie! Chyba, ze w tańcu jestem uległa...ale to zupełnie co innego, to uległość prowadzeniu męskiej dłoni...

Brak komentarzy: