oswajanie...wyczekiwanie...słuchanie...spoglądanie ukradkiem na tę twarz nową, dopiero-co-poznawaną, by się jej przypatrzeć, napatrzeć się, nasycić podniebienie, ciepłym płynem, jasnym zielonej herbaty...
mówisz - słucham i słuchasz - mówię...słuchanie...śmiech...dotyk - dłoń Twoja cieplejsza od mojej...myśl: "niech tak zostanie już, chcę wchłaniać temperaturę twoją"...jak z filiżanki parującej w rękach ukrytej...
odpowiedzialność..namacalność...z okularów, golfu w paski czerwono-pomarańczowe, uśmiechu nieschodzącego z ust... pół-siedzenie wspólne na jednym krześle w przedpokoju, bo już masz wychodzić, a jednak wciąż sznurowadła niezawiązane...przywitanie "jutro" co się okazało "dziś....
a dziś bez odwiedzin..
wstawiam czajnik na jeden kubek herbaty..
przyjdź - napijemy się z niego razem...
http://sfuczek.wrzuta.pl/audio/rIOqePmBoY/aphex_twin_-_avril_14th
Isle of Gometra (and Ulva)
10 lat temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz