wtorek, 18 listopada 2008

pierwszy raz


Pierwszy raz śniegu i ziemi spotkania..I to z taką obfitością! Nie jakiś tam ulotne muśnięcie ale mocne całowanio-objęcie...
Twórczy wieczór - realizacja wizji "człowieczych"... Jeden z serii, cyklu prac, które muszę jeszcze oprawić i opisać, by widz mógł zrozumieć, co "autor miał na myśli "...
Na dobranoc "Dzienniki motocyklowe" Che Geuvary...I nucona melodia z filmu o tym samym tytule...
Śnijcie śnieżnie...

Brak komentarzy: